Witaj na blogu fotograficznym z dominującym tematem fascynującego Wrocławia!

Kontakt:

popieram

WAŻNE!

Tekst oraz zdjęcia prezentowane na blogu są własnością autora (Grzegorz Ajdukiewicz / http://fotoswiat.pl) i chronione są prawem autorskim. Jeśli chcesz je jakkolwiek wykorzystać, skontaktuj się najpierw ze mną. Za złamanie praw autorskich grozi kara grzywny lub więzienia do lat 3. (Art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


10. Zwierzaki

wtorek, 26 lipca 2011
Nadeszła pora na opublikowanie ostatnich zdjęć z czerwcowej wizyty w ZOO (wkrótce może następna). Esencja, czyli zwierzęta najbliższe człowiekowi. Nasi kuzyni - dalecy, ale zarazem z pierwszej linii - małpy. Jestem już dużym chłopcem, a mimo wszystko nadal jestem zafascynowany ich podobieństwem do ludzi (do niektórych nawet olbrzymim:P). Cały czas podziwiam je za spryt i metody rozwiązywania zadań i problemów. Niestety prócz pozytywnych cech porównawczych, możemy dostrzec te negatywne. Np. prostytuacja samic małp za.... kiść bananów! Takie są fakty. A może to nie one są podobne do nas, tylko my do nich?
niedziela, 24 lipca 2011
Przed Wami trzecia porcja zdjęć z ostatniej wizyty we wrocławskim zoo. Jak widać na zdjęciach, zmiany zachodzą nie tylko w wyglądzie ogrodu zoologicznego. Również dla zwiedzających tworzy się atrakcje w postaci np. pokazów karmienia (słonie), a także pokazy wyuczonych sztuczek kotików. Słyszałem, że ma się pojawić, lub już się pojawiła, atrakcja w postaci mini "safari" - czyli wjazd zdezelowanym samochodem na wybieg lwów. To się nazywa ZOO z prawdziwego zdarzenia. Aż chce się odwiedzać zwierzaki, nie mając wszędzie krat, płotów, często zbędnych barier odgradzających dwa światy.
sobota, 09 lipca 2011
Oto zapowiedziana, kolejna część fotografii z ostatniej wizyty we wrocławskim Ogrodzie Zoologicznym. Dzisiaj krótko, bo co tu dużo gadać, wszakże ryby głosu nie mają :) Trudno się fotografuje akwaria, ze względu na ograniczoną ilość światła. Dlatego piranie tym razem w ogóle odpuściłem.
sobota, 02 lipca 2011
Byliście kiedyś we wrocławskim Ogrodzie Zoologicznym? Mimo, że dzieckiem już nie jestem od dawna, to jednak zaglądam do niego co jakiś czas. Oczywiście głównym celem są zdjęcia, a przy okazji można przyjemnie pospacerować. Ostatnia wizyta (30.04.2011) zaowocowała ciekawym spostrzeżeniem. Mianowicie Wrocławskie ZOO rzeczywiście zmieniło się pod zarządem nowego Dyrektora (Pana Radosława Ratajszczaka). I nadal się zmienia. Z całym szacunkiem dla wiedzy i doświadczenia państwa Hanny i Antoniego Gucwińskich (pewnie widzieliście ich w TV - program "Z kamerą wśród zwierząt"), teraz widać, że ZOO bardzo odżyło po okresie ich zarządzania. Jest nowocześnie, obcowanie ze zwierzęcą naturą staje się coraz bardziej dosłowne. Np. można odbyć krótki spacer po motylarni, w której motyle latają wolno, bez klatek i szyb. Innym przykładem są małe małpki skaczące po drzewach nad gośćmi ZOO.
Serwuję pierwszą porcję zdjęć. Na początek TERRARIUM.

piątek, 18 lutego 2011
Czy zauważyliście, że koty nie mają jednego stałego koloru oczu? Daisy, gdy była malutka miała niebieskie - chyba jak każdy czarny kociak. A teraz? Co zdjęcie, to inne! To tak apropos wczorajszego dnia kota i kociarza.

środa, 16 lutego 2011
Widzieliście kiedyś takiego stwora? Nazwałem to coś ćmą, ponieważ latało w nocy, ale czy poprawnie, to nie wiem. Ten owad ujrzany na wolności miał średnicę około 1 centymetra i długość chyba 3-4 cm. Jak dla mnie, to całkiem sporo. Fajne stworzenie. Szkoda, że żyje tak krótko. Skończyła w paszczy Kity.

sobota, 12 lutego 2011
Czy wiecie, że na świecie stwierdzono od 43. do 105. tysięcy gatunków należących do gromady ślimaków? Różne źródła różnie podają. Fakt niezaprzeczalny - jest ich bardzo dużo! Z tak olbrzymiej liczby, w Polsce żyje jedynie około 256 gatunków. Może i dobrze, bo te obślizgłe stwory pożytku nie przynoszą. Chyba, że smakoszom winniczków. Nie wiem jak jest teraz, ale kiedyś Polska eksportowała ślimaki na francuskie stoły. Gdy byłem mały, bawiłem się w "hodowanie" ślimaków. Teraz jestem duży i wolę je fotografować. Wiem też, że ślimaka nie zjem. Małży też. Ble! Jak można jeść coś takiego!? TO nawet nie biegało, TO pełzało! Ciekawe kto wymyślił ten wierszyk o wystawianiu rogów i serze na pierogi ;)

Znalazłem go w ogródku, a następnie przeniosłem do odpowiedniego światła. Jedynie zapomniałem zmniejszyć czułość aparatu, stąd takie ziarno.

 
1 , 2 , 3 , 4