Witaj na blogu fotograficznym z dominującym tematem fascynującego Wrocławia!

Kontakt:

popieram

WAŻNE!

Tekst oraz zdjęcia prezentowane na blogu są własnością autora (Grzegorz Ajdukiewicz / http://fotoswiat.pl) i chronione są prawem autorskim. Jeśli chcesz je jakkolwiek wykorzystać, skontaktuj się najpierw ze mną. Za złamanie praw autorskich grozi kara grzywny lub więzienia do lat 3. (Art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Blog > Komentarze do wpisu

GDAŃSK

Kontynuując temat wakacyjnych podróży przedstawiam fotorelację z wizyty w Gdańsku. Oprócz architektury, byłem pod wrażeniem również liczby turystów spacerujących po mieście. We Wrocławiu tylu ich nie ma, stolica Dolnego Śląska wypadła blado na tle tego miasta. Może Wrocław ma za mało zabytków?

A oto przebieg fototrasy. Auto zaparkowaliśmy na ul. Rybaki Górne. Następnie wzdłuż kanału Raduni doszliśmy do Wielkiego Młyna. Później obok hali targowej na Pańskiej, do Św. Ducha i dotarliśmy do Grobli i pod kościół Mariacki. Przeszliśmy ulicą Piwną i Kaletniczą, żeby się znaleźć na Długiej. Doszliśmy nią do bramy Zielonej (za którą jest muzeum bursztynu) i wróciliśmy do Długiego Targu. Chwilę przystanęliśmy pod Ratuszem Głównym Miasta Gdańska i usiedliśmy obok fontanny Neptuna przed Dworem Artusa. Dalej Długim Targiem przez bramę dotarliśmy nad Motławę. Trafiliśmy pod żurawia, czyli do miejsca, z którym najbardziej kojarzył mi się Gdańsk. Właśnie to mnie tu przyciągnęło. Przespacerowaliśmy się wzdłuż rzeki do hotelu Hilton, bo dokładnie tam złapała nas ulewa. Przez nią skróciliśmy pobyt w Gdańsku i skrótami udaliśmy się spowrotem do auta. Zaczęliśmy się kierować w stronę Sopotu… A o tym w następnym wpisie :)

Znajdziecie tutaj część zdjęć, po więcej zapraszam do pełnej galerii zdjęć z Gdańska (lipiec 2012)

Gdańsk oczywiście kojarzy się ze stocznią. Niestety tylko ją minąłem z daleka.

Nie da się zapomnieć, że Gdańsk jest kolebką Solidarności.

Spacerując wzdłuż kanału Raduni natknąłem się na pomnik "Janowi Heweliuszowi Gdańska Młodzież". A za nim hotel Mercure Hevelius Gdańsk.

 A to już rzeczywiście Wielki Młyn.

 Wnętrze hali targowej. Wszedłem z ciekawości, żeby porównać z wrocławską Halą Targową. I dostrzegłem podobieństwo :)

Okolice starówki zabudowane są komienicami, którym zdarza się posiada piękne zdobienia na fasadach.

Ale zdarza się i tak, że trzeba się również chronić przed "nowoczesnością" wandali, którzy mogliby popsuć wszystko.

A to mnie zaskoczyło - nisko przy chodniku zamontowano miniaturową bramę z lusterkiem! Może dla krasnali z Wrocławia? :)

Charakterystyczna gdańska zabudowa nieopodal kościoła Mariackiego. A ta ulica / plac nazywa się Grobla (dalej jest Grobla II i Grobla III) 

Można tam spotkać fontannę z lwami, które też, nie wiem czemu, kojarzą mi się z Gdańskiem

A to już znany kościół Mariacki

Są turyści, więc i są różne pomysły na biznes dający na nich zarobić. Portreciści kojarzą mi się z kolei z czeską Pragą.

Ulica Długa i Długi Targ. Widok spod Ratusza.

Można tu na przykład spotkać kataryniarza z gadającą papugą.

Gdańska fontanna Neptuna - boga wód (mórz), chmur i deszczu, odpowiednika greckiego Posejdona (podobną fontannę ma też Poznań - ech, ciągle jakieś skojarzenia...)

Fajny rzygacz w kształcie ryby

Wieża ratuszowa

Ratusz i Dwór Artusa po prawej

A Ci panowie udowadniają, że grać można na wszystkim, np. na pralce i lodówce :)

Charakterystyczne nabrzeże nad Motławą

Statek muzeum przycumowany na stałe - Sołdek

Jak myślicie co jest w tym dwóch budynkach? Trudno zgadnąć, gdy się ich nie zna. Po lewej jest gmach Polskiej Filharmonii Bałtyckiej im. Fryderyka Chopina, a budynek po prawej to hotel! Nie myślcie, że pokoje nie mają okien, po prostu są osadzone głęboko w ścianie.

Jest i słynna żuraw! Nieopodal niego znajdziecie kilka klimatycznych knajpek i np. kamienicę Goldwassera czyli Złotej Wody - wódki z zawartością płatków prawdziwego złota.

No i zaczęło padać... A nawet lać!

Mam nadzieję, że zdjęcia się spodobały i zachęciły do odwiedzenia tego pięknego miasta. Oczywiście jest ono dużo większe niż teren, który ja obszedłem i pokazałem na fotografiach.

 

Grzegorz Ajdukiewicz / fotoswiat.pl

sobota, 18 sierpnia 2012, ajduk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
emilya5
2012/08/18 12:53:51
Gdańsk jest piękny, może uda się dotrzeć w tamte okolice jeszcze w tym roku :)
Wrocław też miał swojego Neptuna, ależ byłoby miło, gdyby go zrekonstruowali z fragmentami wykopanymi na Nowym Targu.
A jeśli chodzi o turystów, to właśnie ta umiarkowana ilość we Wrocławiu zawsze mi się podobała. Dzięki temu miasto i jego mieszkańcy są bardziej ze sobą zintegrowani, a na przykład na takim rynku w Krakowie czuję się zawsze, jak intruz. Nie dość, że gadam po polsku to jeszcze nie chodzę w grupie ;)
-
ajduk
2012/08/18 12:57:29
W Krakowie byłem w zeszłą niedzielę i rzeczywiście jest tak jak piszesz! Kraków i Gdańsk przez tą liczbę turystów są bardziej podobne np. do Pragi, Wiednia czy też Budapesztu. Wrocław jest daleko w tyle. Może dlatego, że nie był stolicą kraju? ;) Rekonstrukcja wrocławskiego Neptuna byłaby dodobrym pomysłem.
-
emilya5
2012/08/20 08:27:29
Wrocław był w zasadzie tzw trzecią stolicą Niemiec, ale w przeciwieństwie do Pragi, Wiednia, czy Krakowa przeszedł przez środek miasta front, który z barokowego miasta pełnego ogrodów zrobił ruinę :( a co się ostało to wyjechalł we wszystkie strony wschodu. Stąd pewnie też mniej turystów, bo mniej do podziwiania.
A jeśli chodzi o Budapeszt, to tam nawet mimo sporej ilości turystów wciąż jest klimatycznie i swojsko :) miasto ma sporą część do zwiedzania więc wycieczki nie cisną się wszystkie w jednym miejscu (jak np na trasie Rynek - Wawel w Krakowie)