Witaj na blogu fotograficznym z dominującym tematem fascynującego Wrocławia!

Kontakt:

popieram

WAŻNE!

Tekst oraz zdjęcia prezentowane na blogu są własnością autora (Grzegorz Ajdukiewicz / http://fotoswiat.pl) i chronione są prawem autorskim. Jeśli chcesz je jakkolwiek wykorzystać, skontaktuj się najpierw ze mną. Za złamanie praw autorskich grozi kara grzywny lub więzienia do lat 3. (Art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Blog > Komentarze do wpisu

JEDZIE POLAK NAD (POLSKIE) MORZE

Przyszły wakacje i w końcu upragniony urlop. Postanowiłem się wybrać w nowe miejsce, bo przecież jeżdżenie iks razy w jedno miejsce jest nudne. Poza tym trzeba poznawać świat. Lub chociaż Polskę. A że miejsc do poznania jest sporo, a urlopu tylko 14 dni, zatem trzeba dokonywać wyborów. Mój padł na Władysławowo.

Jest stąd bliziutko do przylądka Rozewie, czyli najdalej wysuniętego na północ miejsca w ojczyźnie. I fajnie, bo będę miał "zaliczone" kolejne "najdalej w Polsce" po zdobytym daaawno temu terenie w Bieszczadach, czyli na południu PL. A że "najdalej" to oczywiście czuje się w czasie podróży. Wyszło około 8-9 godzin jazdy z postojami - trasa z Legnicy. Średnia prędkość 66km (o dziwo AŻ tyle). Najgorszy był ostatni odcinek. Wyjechanie z Trójmiasta nie było zbyt szybkie. W ślimaczym tempie przejechaliśmy około 30 km. Współczuję tym, którzy jechali w drugą stronę. Z tym, że "jechali" to słowo na wyrost. Urok wymiany turnusów w czasie wakacji. (...)



(...) Oczywiście dojazd to jedna kwestia. Druga - pogoda. Szanse na trafienie są fifty-fifty. Już 3 tygodnie wcześniej obserwowałem prognozy długoterminowe. W przeddzień wyjazdu przewidywania były stuprocentowe. 100% okresu wyjazdu miało padać ;) Na szczęście na miejscu i w trakcie pobytu tutaj pogoda się zmieniła. Udało się przez dwa dni plażować od rana do wieczora. Smażing przerywany był kąpielami w Bałtyku, który MOIM ZDANIEM jest w tym roku wyjątkowo ciepły :) Spędziłem jak do tej pory w Morzu Bałtyckim kilka godzin i zamierzam ten wynik jeszcze trochę podkręcić.

Wracając do samego Władysławowa - jest to połączenie zwykłego miasta portowego z częścią kurortową. Powstają nowe inwestycje, więc stopień kurortowości na pewno jeszcze wzrośnie. Wraz z nim zapewne także ceny. A te mnie zaskoczyły - ogólnie mówiąc nie jest źle. A że mieszkam w samym centrum, mam wszędzie blisko i okazało się nawet, że Biedronka jest rzeczywiście blisko ;) Więc to co przepłacę na gofrach mogę sobie odbić na przykład na chlebie w Biedronce. Swoją drogą ten dyskont się wyrobił. Kiedyś był to sklep najbardziej wykorzustujący ludzi, a teraz - jestem pod wrażeniem pozytwnych zmian. Kaczyński zrobił im w swoim czasie dobrą reklamę (koszyczek Kaczyńskiego, "sklep dla najbiedniejszych") i ludzie się przekonali do tej sieci. Tu we Władysławowie sklep jest czynny 24 godziny na dobę, a mimo to w dzień ciężko się tam wcisnąć. Chyba tylko Lidl na Woodstocku miał/będzie miał większe tłumu na swoim terenie :) Tylko właściciel tutejszej Biedronki przesadził z marketingiem: na jeden metr kwadratowy plaży przypada 1. lub 2. biedronki. Istna plaga. Wchodzą na każdy parawan, koc, siadają wszędzie. I gryzą wredoty...

ps. Następne zdjęcia wkrótce.

 

Po przyjeździe odbyłem rekonesans po mieście. Najpierw padało, pod wieczór się wypogodziło. Na świeżym niebie utrzymały się malownicze chmury.

Dom Rybaka - wieża widokowa

Chmury zachwycały, szczególnie nad takimi obiektami

Port we Władysławowie i rybacka stocznia remontowa

tucznik portowy

I oczywiście na wieczór się wypogodziło

środa, 18 lipca 2012, ajduk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
ikroopka
2012/07/27 22:16:00
Chmury jak z bajki!
Tyle razy tam byłam, ale takich nie widziałam, aż zazdrość bierze;)
-
ipolisa
2012/08/16 11:19:46
Na zdjęciach Władysławowo prezentuje się okazalej niż w rzeczywistości. Ale to może ja miałam pecha trafić na dużo gorszą pogodę :)
-
Gość: villaherkules, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/12/31 19:06:46
Zdjęcia bajeczne !