Witaj na blogu fotograficznym z dominującym tematem fascynującego Wrocławia!

Kontakt:

popieram

WAŻNE!

Tekst oraz zdjęcia prezentowane na blogu są własnością autora (Grzegorz Ajdukiewicz / http://fotoswiat.pl) i chronione są prawem autorskim. Jeśli chcesz je jakkolwiek wykorzystać, skontaktuj się najpierw ze mną. Za złamanie praw autorskich grozi kara grzywny lub więzienia do lat 3. (Art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Blog > Komentarze do wpisu

XVII PRZYSTANEK WOODSTOCK - ZDJĘCIA

To już siedemnasta edycja letniego festiwalu "Przystanek Woodstock", a dla mnie dopiero pierwsza. W końcu zdecydowałem się zobaczyć na własne oczy to, o czym wielu mówi (dobrze lub źle). Zdecydowanie należy mieć własne zdanie na jakiś temat, oczywiście poparte faktami i/lub doświadczeniem. Więc… byłem - zobaczyłem - i wróciłem. Dlatego piszę teraz i pokazuję.

Wybrałem się tylko na jeden dzień, tak jak większość z rzekomego tłumu liczącego przeszło 650 tysięcy ludzi. Było to wczoraj, w dniu koncertu The Prodigy. Możecie sobie wyobrazić imprezę, na której będą wszyscy mieszkańcy Wrocławia jednocześnie? No to wczoraj tak właśnie wyglądało pole obok Kostrzyna nad Odrą. I tu pojawia się pierwsza pozytywna ocena Woodstocku - "WOW" - po prostu ogrom przedsięwzięcia robi wrażenie. Poza tym trzeba przyznać, że wszystko było nieźle zorganizowane. I jak na taką rzeszę ludzi, to i tak był porządek i spokój. Mnóstwo umywalek, kibelków, straganów, ogródków piwnych - wszystko dla mieszkańców tysięcy namiotów rozstawionych niemalże wszędzie. Porządku jak zawsze pilnował Pokojowy Patrol - i słusznie, bo policja lub ochroniarze mogliby jedynie eskalować ewentualne konflikty (szczególnie, gdy większość uczestników była pod wpływem %). Pozytywnie oceniam ogrom i umiejscowienie świetnie nagłośnionej sceny. In plus zapisuję również różnorodność muzyki i ogólną otwartość festiwalu, dzięki czemu do Kostrzyna przybyli ludzie niemalże w każdym wieku, wielu narodowości, o bardzo zróżnicowanych poglądach. I ta mieszanka wybuchowa mimo wszystko nie wybuchnęła, choć miałem wrażenie, że wszystko wisi na bardzo cieńkim włosku.

ZOBACZ TAKŻE DALSZĄ CZĘŚĆ WPISU I ZDJĘCIA - link pod zdjęciami!


Alkohol i narkotyki przecież robiły swoje. I nie czarujmy się - to podstawa tej imprezy. Spędziłem w Kostrzynie 6h, cały czas na trzeźwo, dlatego pewnie nie wszystko mi się podobało, a wręcz często mocno irytowało. Np. mam na myśli ciągłe poszturchiwanie, pchanie się, chlapanie piwem, sikanie gdzie popadnie, dmuchanie oparami trawy. Nie widziało mi się również ogólne zeszmacenie wielu uczestników festiwalu. Szczególnie lasek. Bo faceci szybko dochodzą do siebie. A kobiety… długo dochodzą, a potem zachodzą…. w głowę jak on miał na imię i gdzie go teraz znaleźć.

Pisząc o zeszmaceniu nie mam na myśli kąpieli błotnych. Te akurat wydają się fajną zabawą, pozwalającą na rozładowanie nadmiaru energii. "Czysty" relaks.


Aby zaćmić ciemne strony, o których wspomniałem wcześniej, pochwalę jeszcze woodstockowiczów za kreatywność. Niektórzy mieli zabawne pomysły na zaistnienie w tłumie (np. tabliczka z napisem "przytul mnie", pies zrobiony z puszek i trzymany na smyczy z ładowarki do komórki, "panna młody").
Ogólnie dobrze będę wspominał ten wypad.Ostatnie "ale" dotyczy głównej gwiazdy wieczoru - The Prodigy. Zmarnowali mi 30 minut życia, przez czekanie na ich łaskawe wyjście na scenę. A później tylko fucki z tej sceny leciały. "Wszyscy pieprzeni kolesie ręce w górę i klaskać" - no i klaskali i się cieszyli. :/

Podsumowując: cieszę się, że pojechałem, więcej nie zamierzam. Nie odczuwam po prostu takiej potrzeby. Wyrosłem już z takich zabaw ;) Natomiast podziwiam ludzi, którzy wybrali się na Woodstock z małymi dziećmi. Ciekaw jestem, jak się widziała impreza innym gościom Przystanku, którzy tak jak ja, zawitali w Kostrzynie z czystej ciekawości. Mam świadomość, że mogłem coś źle oceniać także dlatego, że przede mną była jeszcze długa droga do domu (ok 4h), a byłem już bardzo zmęczony.


A teraz foty!








































Gwiazdy były daleko, ale księżyć wydawał się być na wyciągnięcie ręki :)









tagi: XVII Przystanek Woodstock, WOŚP, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Jurek Owsiak, Jerzy Owsiak, festiwal, Kostrzyn nad Odrą, 6 sierpień 2011, Woodstock 2011, woodstock zdjęcia, foto, fotografie, fotoswiat.pl, Grzegorz Ajdukiewicz, 06-08-2011, woodstock 2011 zdjęcia, woodstock 2011 foto, Woodstock Kostrzyn nad Odrą, Woodstock Kostrzyn 2011, namioty, pole namiotowe, scena, koncerty, The Prodigy, Gentleman, 650.000 ludzi, 650000, impreza, muzyka, błoto, kąpiele w błocie, bitwy błotne, reggae, rock, Poland, Polska, toi toi, siedemnaty przystanek Woodstock

niedziela, 07 sierpnia 2011, ajduk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/08/08 10:04:37
Zdjęcia jak zawsze piękne !
Impreza nie dla mnie i nawet ciekawa nie jestem.
-
Gość: , 141.189.205.*
2011/08/08 11:10:36
Nie ma takiego miasta jak Kętrzyn nad Odrą, jest Kostrzyn,Kostrzyn nad Odrą
-
ajduk
2011/08/08 11:15:33
Wielkie dzięki za zwrócenie uwagi :) Błąd poprawiony. Pozdrawiam