Witaj na blogu fotograficznym z dominującym tematem fascynującego Wrocławia!

Kontakt:

popieram

WAŻNE!

Tekst oraz zdjęcia prezentowane na blogu są własnością autora (Grzegorz Ajdukiewicz / http://fotoswiat.pl) i chronione są prawem autorskim. Jeśli chcesz je jakkolwiek wykorzystać, skontaktuj się najpierw ze mną. Za złamanie praw autorskich grozi kara grzywny lub więzienia do lat 3. (Art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Blog > Komentarze do wpisu

WIELKA WODA NA KOZANOWIE - WROCŁAW 20.05.2010

WROCŁAW >> KOZANÓW - jedna z największych "sypialni" mojego miasta.

Postanowiłem sprawdzić, co się święci na osiedlu wybudowanym na terenie zalewowym. Na szczęście dzisiaj nie padało. Duchota sugerowała, że pod koniec dnia może być burza. Póki co jest cisza. Na szczęście.

Podmokłymi wałami doszedłem na brzeg Odry. Już z daleka było widać zalane ogródki działkowe. A niecodzienna ilość spacerowiczów sugerowała, że coś jest na rzeczy. I tak właśnie było. Nad Odrę udały się tłumy okolicznych mieszkańców. Każdy chciał zobaczyć, czy nie szykuje się powtórka z 1997 roku. Co poniektórzy szeptali między sobą, że "godzinę temu tutaj wody jeszcze nie było". A teraz już jest i postępuje dalej, zdobywając kolejne przyczółki.

Gapiów więcej niż na niedzielnych spacerach w tym rejonie.

Należy być ostrożnym. Słyszy się coraz częściej o tym, że woda odcięła gapiom drogę powrotną na suchy ląd.

Po powodzi z 1997 roku wszystkie ogródki działkowe oddzielające Odrę od cmentarza Osobowickiego zostały zrównane z ziemią. Na Kozanowie do dzisiaj istnieją.

Moje źródło we wrocławskim Wydziale Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego zasugerowało mi dzisiaj rano, że dobrze by było zrobić zapas wody mineralnej (go gotowania - czyli niegazowanej ludzie!!!). Powodem jest ryzyko zalania terenów wodonośnych Wrocławia. Szanse są, na szczęście nieduże. Ale woda się nie zmarnuje. Jak się jednak okazało, zakupienie wody zdatnej do gotowania już około południa graniczyło z cudem.

Wiem, że tutaj (Tesco, ul. Długa) na tym dziale było pusto już w południe. A oto zdjęcia z godz. 18

Zdziwiły mnie dwie sprawy. 1. Tekst innego klienta "Nawet Staropolankę wykupili!!" 2. W żadnym markecie nie dało się kupić ani jednej kajzerki. O najzwyklejszym chlebie też należało zapomnieć. Natomiast nie zdziwiło mnie, że przeceniony chleb sojowy pełnoziarnisty kosztował na paragonie 2 x więcej niż na cenówce widniało.

Wychodząc z Tesco minąłem się z Eovyn, jak widać miała te same spostrzeżenia :)

Foty z terenu pomiędzy Kozanowem a mostem Osobowickim uzupełnia wpis Pa-ql`a!

czwartek, 20 maja 2010, ajduk

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Powódź 2010 - 20.05 z Foto Wrocław
Takich notek się nie planuje. Dlatego zdjęcia wykonane tylko telefonami komórkowymi. Na początek małe porównanie stanu wody pod Mostem Oławskim. Rok 2007 - stan normalny Dzisiaj, około godziny 15.30. Zdjęcia z dużego hipermarketu. Stoisko gdzie ... »
Wysłany 2010/05/21 11:27:04