|
WAŻNE! Tekst oraz zdjęcia prezentowane na blogu są własnością autora (Grzegorz Ajdukiewicz / http://fotoswiat.pl) i chronione są prawem autorskim. Jeśli chcesz je jakkolwiek wykorzystać, skontaktuj się najpierw ze mną. Za złamanie praw autorskich grozi kara grzywny lub więzienia do lat 3. (Art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). |
Blog > Komentarze do wpisu
Wspomnienia z Dzikiego ZachoduŚcięgny koło Karpacza - "prawdziwe" westernowe miasteczko. Można w nim spędzić przyjemnie czas całą rodziną. Liczne zabawy dla dzieci i dorosłych nie pozwalają się nudzić. Dla przyjezdnych przygotowane są zadania do wykonania. Zbiera się za nie punkty, które po podliczeniu powiedzą nam czy jesteśmy prawdziwym Szeryfem czy może jedynie Traperem. Tym, którym pójdzie gorzej, pomoże łezkę otrzeć Saloon. Również wpisany w klimat Dzikiego Zachodu. Dla niezmotoryzowanych - turyści dowożeni są z Karpacza w takich wagonikach
Dla dzieci i dorosłych: spacery w siodle
Przejażdżki koleją Pacifi Union
W wagonie pocztowym można wydrukować list gończy dla lubianego/nielubianego kolegi
Jedną z atrakcji są pokazy indiańskich tańców
Coś na niegrzecznych mężów
Jeden z wielu ludzi z obsługi - kowboj wpisany w klimat Western City
Całuśna Gosia ;)
Dziki Zachód 1800-1890
Strzelnica indiańska
Byk wygrał (znów)
Jest wszystko na swoim miejscu
Cowgirl - Jagódka
środa, 24 września 2008, ajduk
TrackBack
Komentarze
lavinka
2008/09/24 11:20:04
Jagódka wygląda jakby była szefem gangu napadajacego na banki w okolicy :)
2008/09/25 10:18:59
W sumie to okolice Karpacza idealnie pasują na "dziki zachód", od razu kojarzy mi się to z 1945 rokiem i pierwszymi polskimi osadnikami, wtedy też pewnie było tam trochę z atmosfery dzikiego zachodu, aczkolwiek w rodzimym wydaniu.
2008/09/25 10:25:57
Warszawa78 -- ciekawe porównanie. Jakby się tak głębiej zastanowić, to masz pewnie rację. Przecież to też było jakby podbijanie i zdobywanie nowych obszarów pod osadnictwo ;)
|