Witaj na blogu fotograficznym z dominującym tematem fascynującego Wrocławia!

Kontakt:

popieram

WAŻNE!

Tekst oraz zdjęcia prezentowane na blogu są własnością autora (Grzegorz Ajdukiewicz / http://fotoswiat.pl) i chronione są prawem autorskim. Jeśli chcesz je jakkolwiek wykorzystać, skontaktuj się najpierw ze mną. Za złamanie praw autorskich grozi kara grzywny lub więzienia do lat 3. (Art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych).


Blog > Komentarze do wpisu

Bieszczady - Siekierezada w Cisnej

Ujrzałem dzisiaj Anioła! Tak, co prawda nie bieszczadzkiego, ale blond anioła! W takich momentach moje serce włącza trym "romantic", a jak romantic, to wspomniania, jak wspomnienia, to tęsktona za górami. Zatem czym prędzej coś muszę wrzucić tutaj!

 

Z Bieszczad mam wiele zdjęć i w spomnień, dlatego wszystko dzięlę na różnego typu etapy. Ten pochodzi z 2007 roku z Cisnej. Postanowiłem w końcu odwiedzić słynną knajpę. Ale sama knajpa to nic. Klimat tworzą ludzie! Tambylców niestety wielu nie było. Po rozmowach z obsługą upewniłem się, że to w dużej mierze skutek odpływu "białych murzynów" do Anglii. Młodzi, głównie studenci powyjeżdżali nie tylko na wakacje za pracą. Więc w Bieszczadach pustką wiało. Ale przecież można sobie samemu kogoś przyprowadzić do knajpy. Obojętnie czy jadę w Bieszczady sam czy w towarzystwie, to zawsze kogoś nowego łatwo poznam. Tym razem było tak samo. Z tym, że poznaliśmy się łapiąc stopa. To był mój pierwszy raz ;)

Tzn. dokładniej mówiąc poznaliśmy się pijąc piwko, zanim dojrzeliśmy do łapania stopa. W słoneczku było ok. 50 stopni Celsjusza, więc po ok. 2 godzinach marszu stanąłem przy pierwszym "wodopoju".

Było nas trzech. Pierwszą kolejkę postawiłem ja. Nie chcieli pozostać dłużni, dlatego pozostaliśmy dłużej w cieniu. W międzyczasie pojawiła się Ola z Michałem. Ochłodzili się, wypalili papieroski i też zdecydowali się dalej już jechać. Stanęliśmy wspólnie na szosie. Najpierw my, kawałek dalej Oni. Jeden z Bartków zatrzymał błyskawicznie jakąś skodę felicię, ale że w aucie były dwie osoby to udzielił pierwszeństwa parce. A my poczekaliśmy jeszcze kilka minut i złapaliśmy cinquecento! Spoko babeczka zabrała trzech dorosłych facetów z trzema mega plecakami! Trzeba mieć wyobraźnię i dobre chęci!! Wspomniała, że często zabiera kogoś, bo kiedyś sama tak podróżowała po bieszczadzkich szlakach (obecnie już na stałe tam zamieszkała).

Dojechaliśmy do Cisnej. Wysiedliśmy przed jakimś barem. Szybkie przemieszczenie się należało oblać. Weszliśmy do środka po coś z pianką i zasiedliśmy w ogródku prz... Michale i Oli. Okazało się, że przetarli identyczny szlak, łącznie z piwkiem!

Nie wiedzieli gdzie się rozbić, więc tak od słowa do słowa poszli z nami na poznane kilka lat wcześniej pole. Więc mieliśmy już kompanów na wieczorną "biesiadę"!

A tak to wyglądało (zdjęcia z FOTOSWIAT.pl ):

Siekierezada - już wiecie skąd nazwa

Michał gra w rzutki

Ola pali faję

BartekSz. trzyma faję

Kobita się patrzy

Siekierezado to diabelskie miejsce

Baru pilnuje Diabeł o pięciu rogach

Bar przyciąga artystów. Na zdjęciu fotograf

sobota, 16 sierpnia 2008, ajduk

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Kopciuszek, apn-77-112-230-47.gprs.plus.pl
2008/08/16 23:51:05
Co Ty opowiadasz? Przecież nie widzieliśmy się dzisiaj.;)

Ekhm... U mnie niczym się nie różni Bartek od Oli, czy od tej kobiety itd. - wszystkie zdjęcia są czarne.:(

-
2008/08/17 08:33:19
Kurcze :(
Przepraszam, serwer ze zdjęciami padł chwilowo :(
-
2008/08/19 13:23:17
Kultowa knajpa, ale jakoś nigdy tam nie dotarłem - przez Cisną tylko przechodziłem dłużej w niej nie zagrzałem miejsca - ot, zakupy by plecak nie był za lekki i dalej w góry ;-)
-
2008/10/28 15:34:57
Byłam tam jakies trzy tygodnie temu - daja całkiem niezłe ruskie;)))
-
Gość: , 91.150.161.*
2009/05/14 22:17:03
Ta knajpka jest niesamowita,ten klimat trzeba poczuć ,ja tam byłm i polecam wszystkim,którzy lubią dobrą muzykę i zimne piwko!!!
-
Gość: anytsuj72, host-89-228-93-203.olsztyn.mm.pl
2009/08/01 14:19:29
Siekierezada jest cudowna , byłam miesiąc temu,piwko było super zimne!
-
Gość: AA, host-81-190-138-68.olsztyn.mm.pl
2009/11/24 22:32:28
Byłam przez chwilę, w maju... w kontekście niekoniecznej wycieczki służbowej...czułam się zażenowana, szybko wyszłam. Ale wrócę, wrócę posiedzę, posłucham, wypiję pomarzę... Tak bardzo mi smutno, smutno, że nie mogłam Tam bywać chociażby, od trzydziestu lat... Byliście wówczas?! Żałuję i już nie nadrobię...
-
2009/11/25 00:38:52
W tej sekundzie żałuję, że nie byłem wtedy, że nie jestem teraz i że nie będę w najbliższych miesiacach!!!!!!